Codziennie rano po przebudzeniu przeglądam listę najbogatszych ludzi świata.
Jeżeli ciągle mnie tam nie ma to zabieram dupsko do pracy.
Drugi tydzień na zwolnieniu, trzeci tydzień chora. Poskładało mnie totalnie. Dzisiaj dzwoniła jedna z mam, żeby zapytać jak się czuję i upewnić się, że nie uciekłam od dzieciaków :P Chciała mnie pocieszyć, że rozumie, że jest ciężko, bo taki dzieciaki maja teraz okres itp. hehehe pośmiałyśmy się, upewniłam ją, że to nie przez dzieci jestem na zwolnieniu.
Niestety kolejna smutna wiadomość... kolejny znajomy zginął. Wypadek na autostradzie w Niemczech. Jechał autem. Miał 29 lat i 2 dzieci...
Czekam na powrót zdrowia. Za oknem słońce. Ja przykuta do łóżka. Zwariować idzie. Chce mi się biegać. Strój przygotowany. Buty gotowe. Ale co najmniej przez tydzień po chorobie nie będę mogła jeszcze ruszyć. A chce się. O tyle dobrze, że nie przesadzam z jedzeniem. Pomału stawiam sobie kolejne wyzwania. Chipsów nie jem. Słodkiego nie jem. Z alkoholu tylko wino i to rozcieńczane z wodą i w niedużej ilości. Dwa litry wody dziennie. Ale są takie dni. Sobota albo niedziela kiedy wstając rano słyszę dobiegające z kuchni głośne dźwięki rocka i robota kuchennego. Wspaniałe dźwięki. Aż serce rośnie :) I jak nie zjeść przygotowanych przez niego pyszności?






Zdrowiej jak najszybciej... och ja mam rolki czekają nawet nie wiem kiedy będę mogła poszaleć na nich no może jak moi Rodzice przyjadą a to już 8 kwietnia to będę mogła. będą cały miesiąc więc mam nadzieje że będę aktywna w ten czas :D
OdpowiedzUsuńDużo zdrówka! Początek wiosny to kolejny sezon chorobowy, więc nic dziwnego, że Cię trzyma.
OdpowiedzUsuńEch, ale macie sezon na wypadki :( Bardzo mi przykro.