Przejdź do głównej zawartości

Aaaaa psik!

I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami,
a ja ze swoja miłością niech sobie będę głupi.
- Edward Stachura
Od tygodnia choruję. W ciągu dnia jakoś funkcjonuję, ale wieczorami i w nocy jest tragedia. Męczy mnie kaszel, kicham, prycham, smarkam. Bolą mnie mięśnie, głowa. Na szczęście już mniej boli mnie gardło. Leczę się sama, bo oczywiście nie mam czasu, żeby iść do lekarza. Jak na złość cały tydzień wpadały zastępstwa, a popołudniami zebranie z rodzicami i korki. Nie mogę za bardzo wypocząć, wyzdrowieć. Mój Minion bardzo dba o mnie. Napełnia nawilżacz powietrza, smaruje mnie maściami rozgrzewającymi, parzy hektolitry herbaty, na noc przygotowuje termofory. Grzeczny jest.

Niestety mój laptop doprowadzał mnie do szewskiej pasji i nadszedł jego czas. Wymieniłam go na nowszy model. Także w końcu mogę spokojnie pracować w domu, bez kurw na ustach i ze spokojem. 

W przyszłym roku lecimy na naszą pierwszą wycieczkę all inclusive. Padło na Bułgarię. Sis z mężem wykupili wycieczkę i nas namówili, także załapaliśmy się na ostatnie pokoje. Minion będzie pierwszy raz leciał samolotem, także w naszym domu często włączane są programu typu katastrofy lotnicze, katastrofy w przestworzach itp. 😉


I tyle. Wracam do pracy. Plansze dla dzieci z celami i NaCoBeZU same się nie zrobią. Trzeba jeszcze zrobić karty pracy i karty kodowania na Światowy Dzień Pluszowego Misia 🐻, który wypada dzisiaj. Udanej niedzieli 😘

Komentarze

  1. Na samą nazwę "nacobezu" już mam dreszcze ;) Widzę, że wszyscy nauczyciele są tacy sami- choroba nie jest dla nas przeszkodą do pracy. Sama też tak mam, ale jak ostatnio mnie rozłożyło na dobre tak musiałam zrobić sobie przymusowe L4. Zdrowiej kochana :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehehe mnie też trzepie na to ;P Ale co zrobić? Jak mus to mus ;) Co do zwolnienia, to dopiero co wróciłam z L4. Przez ponad tydzień nie było mnie w pracy, bo miałam nadwyrężony bark i byłam przeziębiona :D Wróciłam do pracy po tygodniu mnie rozłożyło na maksa... ale nie będę przesadzała ze zwolnieniami. Jeżeli w tym tygodniu mi nie przejdzie, to dopiero wtedy udam się do lekarza i wtedy zostanę już w domu.

      Usuń
  2. Wracaj do zdrowia :)
    Zazdroszczę takiej wycieczki *.*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja drugi dzień walczę z bólem gardła i wierzę, że wyleczę się sama. :P Bo do końca roku nie mam czasu na chorowanie. :P

    OdpowiedzUsuń
  4. O taka wycieczka na pewno dobrze Tobie zrobi, nawet jeśli musisz na nią trochę poczekać :)
    Ja się spodziewam, że kwestia roku lub dwóch i też będę musiała wymienić swojego staruszka...
    Mam nadzieję, że już się lepiej czujesz, dużo zdrówka życzę!
    Świetnie, że ktoś się Tobą opiekuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Po pierwsze zdrówka - taka wycieczka to super prezent - zawsze sobie odpoczniecie :-)
    Spokojnych oraz wesołych Świąt xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Masz jeszcze stary adres w linkach a widzę że ktoś założył swój blog na tą samą nazwę
    https://zuwi-wi.blogspot.com/

    (T.1987)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

"Pisanie nie polega jedynie na wyrażaniu myśli, to także głęboka zaduma nad wymową każdego słowa".