Przejdź do głównej zawartości

Hej wesela!

Taka szopka, 
bo to nie kosztuje nic
potańcować sobie raz:
jeden Sas, a drugi w las"
-  Żyd do Dziada , S. Wyspiański "Wesele"


W tym roku wskoczyły nam trzy wesela- Przyjaciółki Co Dużo Gada, Kuzyna i BBK. Na dwóch weselach już byliśmy, trzeci dopiero we wrześniu.

Ślub i wesele Przyjaciółki z jej już cywilnymMężem był standardowy. Msza była krótka, w stylu amerykańskim- Pannę Młodą, która pięknie wyglądała, wprowadzał tata. Pan Młody czekał przy ołtarzu. Pod kościołem życzenia i pojechaliśmy na salę. Parę Młodą odprowadzali motocykliści- Pan Młody jest motocyklistą. Wesele bardzo fajne. Nie potańczyłam sobie przez skręconą(?) nogę, ale mimo to dobrze się bawiłam. Sala ładnie ustrojona, bez przesadyzmu. Jedzenie bardzo smaczne- swojskie. Szkoda tylko, że trzeba było długo czekać na ciepłe dania. Kelnerki starały się szybko uwijać, jednak i tak zajmowało im to całe wieki. Orkiestra... hmmm człowiek orkiestra i panna śpiewająca. Nic szczególnego. Na poprawinach byli zbędni. Tort smaczny, po prostu. Pierwszy taniec- piękny, ale na spinie. Liczyli kroki, prawie w ogóle się nie uśmiechali. Pogoda- piekło. Ogólne wrażenie jest bardzo przyjemne. Takie poprawne, polskie wesele :) Zdjęcia z Internetu.

źródło
źródło
~~~~~~~~~~

Ślub i wesele kuzyna, to całkiem inna bajka. Kościółek malutki- przepiękny. Kazanie troszkę przydługawe i bardzo dużo staliśmy- zwróciłam na to uwagę, bo przy skręconej(?) nodze jest to istotna sprawa ;) Pod kościołem życzenia i na salę. Wesele odbyło się we dworku... Przepięknym. Kuzyn i jego żona, to prawnicy, którzy odnoszą sukcesy i żyją na wysokim poziomie i takie też było wesele- najwyższy poziom. Ogród z moich snów- drzewa obwieszone lampkami, białe ławeczki z poduchami, przezroczyste krzesełka, pufy z palet, drabiny, huśtawki na linach. No cudnie. Sam dworek równie piękny. Stoły okrągłe. Prosty, cudowny wystrój. Panna Młoda w prostej sukience. Wyglądała cudownie, lekko, świeżo. DJ fajny- z jajem. Grał fajne kawałki. Kuzyn ma naprawdę dobry gust muzyczny. Tutaj zatańczyłam dwa wolne z Minionem :) Jedzenie przepyszne. Raczej takiego jedzenia już nigdy więcej nie będę miała okazji zjeść- kawiory, musy, kaczki, jelenie i inne takie. Tort pyszny. Każda warstwa inny smak. Każdy mógł spróbować każdej warstwy. Pierwszy taniec cudowny. Przepięknie im wyszedł. Z gracją. Nie liczyli kroków, po prostu tańczyli. Wieczorem puszczaliśmy w niebo świecące balony i każdy z gości miał świecącą bransoletkę. Niesamowity efekt. Sporym zainteresowaniem cieszył się barman, który serwował przepyszne drinki. W pierwszej chwili odnieśliśmy wrażenie, że wesele jest raczej stypą, przez te wszystkie "ą, ę", ale ogólnie bawiliśmy się na nim lepiej. Zdjęcia z Internetu, które niestety nie oddają uroku tego miejsca. Może jak dostaniemy zdjęcia od Kuzyna, to coś wrzucę. 

źródło
źródło
źródło
źródło


Komentarze

  1. Czyli ok :) ważne że większość na plus

    OdpowiedzUsuń
  2. Winny Dworek to bajkowe miejsce, często tam przyjeżdżam na sesje zdjęciowe :) zresztą jedna z piękniejszych winnic w naszym województwie. I to prawda, trzeba byćżeby zobaczyć ile to magiczne miejsce ma w sobie uroku i piękna:)
    Pozdrawiam https://day-with-coffee.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak opisywałaś to drugie wesele - to pa prawdę takie katalogowe wesele marzeń. :) Aż mi się moje przypomniało. Też było fajnie. :D
    Ja na weselu jako gość nie byłam już całe wieeeeeki. Niby w przyszłym roku ma się otworzyć weselny sezon - zobaczymy. ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja dawno nie byłam na weselach. Raz byliśmy na ślubie tylko. W przyszłym czeka nas własne wesele i dwa tygodnie później naszych przyjaciół. Najważniejsze, że mogliście się wybawić. :) Bo ja umiejętności taneczne swojego Narzeczonego tylko raz sprawdzałam :p

    OdpowiedzUsuń
  5. No to się naweseliłaś ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. wow piekne miejsca :D a nowożeńcom najlepszego :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

"Pisanie nie polega jedynie na wyrażaniu myśli, to także głęboka zaduma nad wymową każdego słowa".