"Moja mała, ja tak tęsknię za Tobą, że mi się w głowie mąci i sam snuję jakieś idiotyczne opowieści.
Jeśli nie wrócę do Ciebie, to chyba umrę,
Jeśli nie wrócę do Ciebie, to chyba umrę,
a Ty wiesz, że jestem specjalistą w reżyserowaniu nieszczęścia."
Co jakiś czas zastanawiam się czy jest sens pisania na blogu. Nic się u mnie nie dzieje. Prowadzę nudne życie 😉 Praca zachowana- przede mną lekko nowe wyzwania, ponieważ przechodzę na sam angielski i nie będę miała swojej klasy. Inna dokumentacja, mniej obowiązków, więcej wymyślania. Przyjaciele i znajomi ci sami- żadnych kłótni, prawie same ciąże i dzieci 😉👶 Imprez jest mniej, a jak są to na spokojnie. Rodzina- szkoda słów, ale powoli do przodu. Z Aja wszystko się układa. Jesteśmy w sobie niezmiennie zakochani. Tak samo mocno jak się kochamy, tak samo intensywnie się kłócimy. Nie zdarza się to często, ale jak już, to wióry lecą 💣💣💣 Aktualnie jest na szkoleniu za Warszawką, zjeżdża w weekendy. Tęsknimy za sobą, tym bardziej, że tam zasięg jest słaby. Dieta jakoś idzie. Zdarzają się dni lepsze i gorsze, ale działam. Ćwiczę też trochę. Zobaczymy czy będą jakieś większe postępy- na razie zgubiłam 4 kg. I tyle. Nic szczególnego. Straciłam wenę do pisania... Kiedy byłam młodsza i działo się u mnie, to chętniej pisałam. Teraz nie mam na to czasu, nie mam pomysłów, nie mam weny, chęci i czasu na wymyślanie tematycznego bloga. Poza tym coraz mniej 'starych' znajomych pisze bloga. Coraz mniej komentuje. A przecież każdy się cieszy, kiedy ktoś skomentuje 😊 Pozmieniałam trochę na blogu. Może teraz chętniej i częściej będę wchodziła i pisała. Jeszcze ogarniam co i jak w tym szablonie 🙈🙉🙊 Kolorystycznie raczej nic się nie zmieni- cóż, lubię cukierkowe kolory 😁 Tak, mam 31 lat 😂 Mam nadzieję, że się podoba! 😅 Ściskam 💋





Ja piszę dla siebie, wyrzucam wszystko czego nie mogę powiedzieć w prosto w lustro
OdpowiedzUsuńeh, mam ten sam problem. często zastanawiam się, czy pisanie bloga to coś dla mnie, bo przecież u mnie mało sie dzieje, dzień za dniem leci i tyle, meh meh.
OdpowiedzUsuńRzadziej piszesz, robisz większe przerwy, to i mniej osób zagląda i komentuje.:)
OdpowiedzUsuńTy myślisz nad porzuceniem blogowania a ja nad rozpoczęciem:P
Bejbe, jeżeli zaczniesz blogowanie to nie ma bata, że ja je porzucę :D
UsuńTylko, że nie chciałabym pisać o swoim codziennym życiu, bo to nudne jak flaki z olejem, tylko jeśli już- to swoje przemyślenia na różne tematy- społeczne, polityczne, intymne...
UsuńNo jakoś mnie to nie dziwi ;) Także pisz, pisz. Będzie ciekawie!
UsuńNo myślę nad tym:) Muszę się zebrać w sobie:) Trochę mi czasu obecnie brak, ale kto wie- jak przysiądę to i zrobię bloga:)
UsuńTo przysiadaj, bo zaraz powrót do pracy i czasu będzie jeszcze mniej :)
UsuńJupi udało się do Ciebie trafić bo trochę mnie nie było ale powracam i mam nadzieję że Ty mi nigdzie nie uciekniesz :-) :-)
OdpowiedzUsuńA w ogóle to pięknie tu u Ciebie :-):*
OdpowiedzUsuńDziękuję :* Nawkurzałam się przy tym ;p
UsuńZawsze lepiej z siebie "wylać". A czy ktoś będzie to czytał czy nie - warto w życiu robić też coś tylko dla siebie :)
OdpowiedzUsuńNie kończ blogowania , no coś Ty ;) ja uwielbiam do Ciebie przychodzić nawet jak jest "nudno" według Ciebie. Dla mnie jest po prostu stabilnie, bezpiecznie i wchodząc na Twojego bloga czuje się to :)
OdpowiedzUsuńO jaaaa, dziękuję za miłe słowa :) Teraz jakoś chętniej mi się zagląda na bloga. Może to przez nowe szaty? ;)
Usuńkurcze! na smierć zapomniałam o muzyce na końcu posta, na pewno będą, specjalnie dla Ciebie! <3
OdpowiedzUsuńCieszy mnie to bardzo :D
UsuńWena czasem ucieka, ale po pewnym czasie jednak wraca :) Pisz dalej! :)
OdpowiedzUsuń